niedziela, 10 czerwca 2012

9. Słodka pobudka.

Obudziłam się w czyimś łóżku, a z tego co pamiętam to zasnęłam na kanapie. Obróciłam się, obok mnie leżał Niall i słodko spał. Pewnie to on mnie tu przeniósł.
Wstałam delikatnie, tak żeby go nie obudzić. Znalazłam koszulkę z napisem "free hugs" i dresy blondyna. Stwierdziłam, że sobie pożyczę, miałam już dość tej sukienki. Spojrzałam na zegarek, była 9:30. Zabrałam ubrania i udałam się do łazienki, oczywiście każdy z chłopaków ma swoją.
Umyłam się Irlandczyka żelem pod prysznic, zmyłam makijaż, ubrałam pożyczone ciuchy, a włosy spięłam w luźnego koka.
Gdy wyszłam z łazienki niebieskooki już nie spał.
- Martwiłem się, że mi uciekłaś - po czym na widok tego w co jestem ubrana podniósł wysoko brwi.
- Pożyczyłam sobie twoje ciuchy. Mam nadzieję, że nie jesteś zły.
- No co ty, bardzo mi się to podoba. Wstaję rano a tu moja dziewczyna w moich ciuchach - wyszczerzył się.
- Wow, nazwałeś mnie "swoją dziewczyną".
- Przepraszam jak nie powinienem, tak jakoś mi się wydawało po wczorajszym... - zaczął się tłumaczyć robiąc się przy tym czerwony.
- Nie, nie! Po prostu podoba mi się to określenie "twoja dziewczyna" - powiedziałam siadając na łóżku. Horan przyciągnął mnie do siebie i pocałował z zachłannością, odpowiedziałam mu tym samym.
- Taką pobudkę mogę mieć codziennie - wymruczał po czym uśmiechnął się cwaniacko.
- Dobra, dobra, a teraz chodź na śniadanie.

                                   ***

Po zejściu na dół zastaliśmy niezły burdel. Wszędzie było pełno butelek po wódce, a za kanapą spał Harry. Niall zaoferował się, że zrobi naleśniki, a ja zaczęłam sprzątać. Podeszłam do Hazzy zamiarem obudzenia go, ale gdy tylko się nachyliłam usłyszałam jego głos.
- Niall chodź do mnie póki Lou nie patrzy - wybuchłam śmiechem.
- To nie Niall, Harry - otworzył oczy.
- O cześć Vicky. Myślałem, że to Horan bo tak pachniesz. Dlaczego ty masz jego ciuchy? - zauważył w co jestem ubrana.
- Bo miałam dość tej głupiej sukienki, a nie mam tu swoich ciuchów.
- To wszystko tłumaczy, co na śniadanie? - zapytał wstając.
- Naleśniki - odparłam kierując się za nim do kuchni. Na stole stał już przygotowany dla mnie talerz. Z dżemu był ułożony napis "Kocham Cię".
- Jesteście już razem? - zapytał Styles zaglądając mi przez ramię.
- Jesteśmy - odpowiedział Niall.
- Kto jest raaaaaaaazem? - zapytał Zayn (przeciągając wielkim ziewnięciem), wchodząc do kuchni. Zauważyłam, że trzyma Amy za rękę, za nimi weszła reszta chłopaków.
- Ja i Vicky - powtórzył cierpliwie blondyn, po czym wyszczerzył się do wszystkich. Usłyszeliśmy chóralne "uuuuu..." i każdy zaczął jeść swoje naleśniki.
Po śniadaniu dorwałam Amy.
- A co z tobą i Zayn'em?
- Och, bardzo dobrze, ale jeszcze nie jesteśmy razem.
- Jeszcze - podłapałam.
- No jeszcze - pokazała mi język.
- Amy, a co z James'em?
- A co ma być? - udała głupka.
- Dobrze wiesz o co mi chodzi.
- No dobra, zbyt długo czekałam i dotarło do mnie, że on traktuje mnie jak drugą siostrę, nic więcej.
- Okej, a jak już mowa o moim stukniętym braciszku to widziałaś go gdzieś? - zapytałam.
- Nie, czemu pytasz?
- Bo mamy wrócić do domu przed 12:00, a jest już 11:40 więc chyba trzeba się pomału zbierać.
- Zapytam Zayn'a bo wczoraj razem pili.
- Dobra, jak go spotkasz to mu przekaż, żeby się spóźnił, a ja idę powiedzieć Niall'owi, że wracam do domu.
Irlandczyk oczywiście dalej siedział w kuchni i kończył jeść.
- Ja już muszę wracać do domu - powiedziałam.
- Szkoda - wyraźnie posmutniał. - Ale w takim razie cię odprowadzę.
- Szliśmy jakieś 10 minut. Gdy doszliśmy pod mój dom niebieskooki mnie pocałował na pożegnania. Już miał odejść.
- Niall...? - zaczęłam.
- Tak? - obrócił się momentalnie.
- Może wejdziesz? Od razu oddam ci twoje ubrania... - zaczęłam niepewnie.
- Z chęcią - złapał mnie za rękę i ruszyliśmy do drzwi.
- Mamo wróciłam! Jest James?
- Dobrze, tak wrócił koło 7:00 - krzyknęła wychodząc z kuchni.
- Ja idę z Niall'em do siebie.
- O dzień dobry Niall - powiedziała moja mama z uśmiechem.
- Dzień dobry teściowo - rzucił do mojej mamy szczerząc się, a ja pociągnęłam go na górę zanim zaczęły się, kłopotliwe pytania.
- Głupi jesteś - powiedziałam ze śmiechem.
- Ale za to mnie kochasz - pocałował mnie w policzek.
- Czekaj, przebiorę się w swoje ciuchy, ale koszulkę sobie zatrzymam bo ładnie pachnie.
- Dobrze, dobrze - powiedział widocznie zadowolony.
W łazience usłyszałam jak Niall zaczyna grać na gitarze. W momencie gdy z powrotem weszłam do pokoju zaczął dla mnie śpiewać "With you" Chris'a Brown'a:

Hey! Little mama,
Ooh, you're a stunner
Hot..little figure,
Yes, you're a winner
And I'm so glad to be yours,
You're a class all your own
And..
Oh, little cutie
When..you talk to me
I swear..the whole world stops
You're my sweetheart
And I'm so glad that you are mine
You are one of a kind and..

You mean to me
What I mean to you and..
Together baby,
There is nothing we won't do
'cause if I got you,
I don't need money,
I don't need cars,
Girl, you're my all.
And..

I'm into you,
And girl,
No one else would do,
'cause with every kiss and every hug,
You make me fall in love,
And now I know I can't be the only one,
I bet there heart's all over the world tonight,
With the love of they life who feel..
Wat I feel when I'm

Oh girl!
I don't want nobody else,
Without you, there's no one left then,
You're like Jordans on Saturday,
I gotta have you and I cannot wait now,
Hey! Little shawty,
Say you care for me,
You know I care for you,
You know...that I'll be true,
You know that I won't lie,
You know that I would try,
To be your everything..

'cause if I got you,
I don't need money,
I don't need cars,
Girl, you're my all.
And..

I'm into you,
And girl,
No one else would do,
'cause with every kiss and every hug,
You make me fall in love,
And now I know I can't be the only one,
I bet there heart's all over the world tonight,
With the love of they life who feel..
Wat I feel when I'm

And I..
Will never try to deny,
that you're my whole life,
'cause if you ever let me go,
I would die..
So I won't front,
I don't need another woman,
I just need your all and nothing,
'cause if I got that,
Then I'll be straight
Baby, you're the best part of my day.


W tym momencie dotarło do mnie, że pomimo tego, że znam go dopiero niecałe dwa tygodnie to cholernie go kocham.

____________________________________

Przepraszam, że tak późno, ale liczy się, że jest ;))
Chyba jest w porządku rozdział ..?

9 komentarzy:

  1. Super rozdział . Najbardziej podobało mi się " Dzień dobry teściowo " ;D
    Czekam na następny ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Super rozdział czekam na następny !!! Zgadzam sie z komentarzem powyżej najlepsze było Dzień dobry teściowo
    Mam nadzieje że jutro bedzie kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  3. JUTRO CHCĘ NASTĘPNY . <3

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię, lubię, lubię <3
    zapraszam http://lifewiththestars.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Super czekam na następny :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakie to słodziaszne !!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzień dobry teściowo.
    Ah ten Niall

    OdpowiedzUsuń